Dziennik
Dlaczego jesteśmy dumni, że nasze grzyby pochodzą z Chin
Chiny to kolebka tradycji grzybów funkcjonalnych i miejsce najbardziej zaawansowanej ekstrakcji. Jak Aloha Fungi weryfikuje jakość surowca partia po partii.
Terapeuta TCM · Doctor of Acupuncture (WFAS) · autor książki o grzybach funkcjonalnych
5 min czytania

Spis treści
- Dlaczego Chiny to kolebka grzybów funkcjonalnych?
- Gdzie i jak uprawia się grzyby, które sprzedajemy?
- Co daje chińska technologia ekstrakcji?
- Czy z Chin można mieć zarówno słaby, jak i dobry surowiec?
- Skąd bierze się nieufność wobec „made in China"?
- Kto pilnuje jakości po naszej stronie?
- Skąd wiesz, że to konkretne opakowanie jest w porządku?
Kiedy ktoś pyta, skąd mamy grzyby, odpowiadam wprost: z Chin. Na przestrzeni lat narosło mnóstwo mitów wokół produkcji, która odbywa się w Chinach. Gdyby nie Chiny, to prawdopodobnie świat zachodni w ogóle nie korzystałby z dobrodziejstw adaptogenów. Dla mnie pochodzenie to punkt wyjścia do rozmowy o tradycji, uprawie i kontroli jakości, nie coś, co trzeba ukrywać na etykiecie.
Dlaczego Chiny to kolebka grzybów funkcjonalnych?
Reishi, cordyceps czy soplówka są obecne w chińskiej tradycji od tysięcy lat, opisywane w klasycznych recepturach jako element diety i kuchni. To nie jest marketingowa opowieść, tylko fakt historyczny, na którym opiera się cała współczesna kategoria grzybów funkcjonalnych oraz tysiące badań naukowych, których z roku na rok przybywa, a to wszystko dzięki rosnącej popularności grzybów w kontekście badań nad longevity.
Ten wątek opisywaliśmy szerzej: w tradycyjnej medycynie chińskiej (TCM) grzyby klasyfikowano wedle natury, smaku i miejsca w sezonowej kuchni, obok warzyw i ziół.
Gdzie i jak uprawia się grzyby, które sprzedajemy?
Uprawy, z którymi współpracujemy, prowadzone są na terenach górskich, nieprzemysłowych, z dala od dużych aglomeracji i ciężkiego przemysłu. To warunek, który stawiamy przy wyborze dostawcy, obok kontroli substratu i selekcji szczepu, o których pisaliśmy przy okazji linii PRIME i LONGEVITY.
Górski teren to też praktyczny wybór hodowców: grzyby funkcjonalne rosną tam od pokoleń, w klimacie i na wysokości, które od dawna uznaje się za odpowiednie dla danego gatunku. Pod kątem odżywczym: zupełnie inaczej prezentuje się profil związków aktywnych owocników, które rosną w warunkach bliskich naturalnym, a inaczej gdy prowadzimy hodowlę w warunkach laboratoryjnych. Z naszego punktu widzenia, który potwierdzają również badania związków aktywnych w danej partii: im bliżej natury, tym większa koncentracja cennych związków występujących w grzybach.
Co daje chińska technologia ekstrakcji?
Chińczycy wypracowali własną, unikalną metodę ekstrakcji grzybów funkcjonalnych, a tamtejsze parki technologiczne należą dziś do najnowocześniejszych na świecie. Współpracujemy z dwoma takimi ośrodkami, wyspecjalizowanymi wyłącznie w grzybach funkcjonalnych.
Nazw tych parków i konkretnych farm celowo nie podajemy publicznie. To relacje budowane latami i część naszej przewagi, podobnie jak żaden producent nie publikuje pełnej listy swoich dostawców z adresami.
Czy z Chin można mieć zarówno słaby, jak i dobry surowiec?
Tak, i mówimy to wprost: z Chin, tak jak z każdego innego kraju, można sprowadzić surowiec niskiej jakości albo bardzo wysokiej. Zależy, czego szukasz. W Aloha Fungi od początku stawialiśmy na jakość, a nie najwyższe marże. A jakość kosztuje. Kraj pochodzenia sam w sobie nic nie mówi o jakości. Mówi o tym weryfikacja konkretnej partii, metoda ekstrakcji czy autorskie podejście do tego, co chcemy osiągnąć w produkcie końcowym.
Dlatego znamy nasze grzyby „od zarodnika": od wyboru szczepu, przez warunki uprawy, po metodę ekstrakcji. Każda partia, którą sprzedajemy, przechodzi niezależne badania laboratoryjne, a ich wyniki publikujemy jako paszporty partii na stronie /badania. To nasz manifest.
Skąd bierze się nieufność wobec „made in China"?
Nieufność do surowców z Chin wynika najczęściej ze strachu przed zanieczyszczeniami: metalami ciężkimi i pozostałościami pestycydów, o których było głośno przy tańszych, niekontrolowanych łańcuchach dostaw. To uzasadniona ostrożność, tylko źle adresowana.
Odpowiedzią na ten strach nie jest kraj wydrukowany na etykiecie, tylko badanie konkretnej partii, którą trzymasz w dłoni. Etykieta „nie z Chin" niczego nie gwarantuje, tak samo jak etykieta „z Chin" niczego nie dyskwalifikuje. Liczy się dokument z laboratorium, nie geografia. Zaznaczę, że każda nasza partia ekstraktów jest przygotowywana na świeżo. Od momentu produkcji ekstraktu i badań w laboratorium do pojawienia się ekstraktu w naszym magazynie w Polsce mija 7-10 dni roboczych. Szybka i sprawna logistyka dzięki transportowi lotniczemu to kolejny element naszej strategii.
Kto pilnuje jakości po naszej stronie?
Jestem doktorem medycyny chińskiej i na co dzień mieszkam w Azji. Grzyby funkcjonalne to dla mnie nie modny surowiec z katalogu, tylko część tradycji, którą studiowałem i która pochłonęła mnie całkowicie, głównie dlatego, że grzyby takie jak Coriolus, Chaga czy Lion's Mane wyciągnęły mnie z poważnego kryzysu zdrowotnego. Dlatego osobiście, regularnie odwiedzam farmy, z którymi współpracujemy. To nie jest jednorazowa wizyta na otwarcie współpracy, tylko powracająca praktyka, część tego, jak prowadzimy Aloha Fungi i już niedługo pokażemy Wam to od kulis za pośrednictwem naszego kanału na YouTube.
Moim wspólnikiem w Aloha Fungi jest Yi, Chińczyk z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem w branży grzybów funkcjonalnych, który zna ten rynek od środka, od hodowców po technologię ekstrakcji. To połączenie: moja wiedza z medycyny chińskiej i jego wieloletnia znajomość łańcucha dostaw w Chinach, stoi za każdą partią, którą wysyłamy.
Skąd wiesz, że to konkretne opakowanie jest w porządku?
Nie musisz wierzyć nam na słowo. Do każdej partii dołączamy wyniki badań niezależnego laboratorium, dostępne publicznie na stronie /badania. Sprawdź numer partii ze swojego opakowania i zobacz, co faktycznie w nim jest.
Jeśli szukasz konkretnego ekstraktu, pełną ofertę znajdziesz w sklepie.
Treści mają charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowią porady medycznej. Suplement diety nie zastępuje zróżnicowanej diety ani zdrowego trybu życia. W razie wątpliwości skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.